Niech rok 2024 będzie pod każdym względem lepszy
od wszystkich poprzednich.
W zdrowiu, spokoju i stabilizacji.
Niech rok 2024 będzie pod każdym względem lepszy
od wszystkich poprzednich.
W zdrowiu, spokoju i stabilizacji.
Pamięć jest najważniejsza...
Pamięć o moich bliskich, którzy odeszli jest stale ze mną ...
nie każdy ma możliwość odwiedzenia grobów swoich przodków...
pozostałych gdzieś daleko w nieprzyjaznych stronach...
Najsmutniejsze są groby zapomniane...
na których czas całkowicie zatarł litery ... nie można już odczytać imion i nazwisk ,
a przyroda całkowicie je zasłoniła...
Długo nie wiedziałam jak w październiku podejść do zabawy u Splocika, ale u organizatorki zabawy znalazłam podpowiedź .
W swojej interpretacji - TUTAJ, Splocik wykorzystała słowo "nigdy" budując prawdziwe życiowo zdanie. To przecież takie proste: "nasze ręce nie odpoczywają nigdy".
Nasze, czyli kobiece ręce.
Zaczęłam ten hafcik kilka miesięcy temu, odkładałam, bo inne życiowe prace były ważniejsze, wracałam i tak w końcu października dotarłam do finiszu.
wymiary samego haftu: 16x18 cm
materiał: kanwa 16 w kolorze ercu
mulina "Ariadna" ze starych zapasów
Nie jestem zbytnio zadowolona z tej robótki. Tym razem zbyt mocno naciągałam nitkę, przez co w niektórych miejscach są widoczne dziurki po igle, a całość wyszła trochę krzywo (mimo rozprasowania marszczy się).
Mówi się trudno - na razie zdjęcie bez ramki, bo oczywiście zaczynając pracę nie pomyślałam o znalezieniu odpowiedniej ramki PRZED wyborem materiału. Tym bardziej, że wykorzystałam gotowy już kawałek kanwy. Teraz (po wielu takich problemach) już zawsze będę zaczynać - najpierw ramka, później dopasowanie wymiarów materiału.
A jak już ten hafcik jakoś się w ramce znajdzie, obrazek zawiśnie na ścianie kuchni Starego Domu. Teraz jest dla niego idealny jesienny czas. Okno kuchni wychodzi na ogród i widzę (niezależnie od temperatury za oknem), co robią koty ogrodowe.
W moich blogach nie przewidziałam miejsca na bieżącą politykę i tego się będę trzymać. Nie widzę sensu brania udziału w jałowych dyskusjach (z osobami do których nic nie dociera) i nie widzę siebie w roli agitatora politycznego. Widziałam aż w nadmiarze takie postawy w minionym ustroju.
I obecnie także ich nie brakuje, głównie w internecie.
Ale...
Zaskoczyła mnie tak wysoka frekwencja w niedzielnych wyborach. Miałam nadzieję, że będzie duża, ale aż tak wysokiej nie spodziewałam się. Zresztą jak widać wszyscy byli zaskoczeni.
Te emocje z tak długimi kolejkami przypomniały mi czas wyborów w 1989 roku.
Podobny entuzjazm i obywatelskie poruszenie.
Dlatego odnotowuję to wydarzenie.
Chciałam zrobić pamiątkowe zdjęcie kolejki, ale okazało się, że zapomniałam naładować telefon.
Nie chcę korzystać z cudzych zdjęć, więc wpis będzie tylko słowny
Blog Splocika - "Splecione nitki i słowa" obchodzi 18-te urodziny.
Chociaż nie znamy się ze Splocikiem osobiście, to jednak jest to najbliższa mi internetowa koleżanka.
Mam nadzieję, że jeszcze pozostanie tak aktywna na blogu, a ja sama znajdę siły, żeby dołączyć do proponowanych zabaw.