niedziela, 31 maja 2026

Makowy obrazek

Najbardziej podobają mi się realistyczne wzory haftu krzyżykowego. Takie, które dają złudzenie prawdziwego obrazu  lub zdjęcia. Kiedy trafiam na taki wzór, który wywołuje u mnie miłe skojarzenia lub wspomnienia staram się go wykorzystać - w pełni lub we fragmencie.

Tak było z wzorem, którego fragment wykorzystałam do tego obrazka.

Wymiary samego haftu: 10 cm x 7,5 cm.

Aida 16, mulina Ariadna. 


 

Hafcik zgłaszam do zabawy u Splocika "Małe Dekoracje 2026"


 

niedziela, 3 maja 2026

Kwiaty

Bardzo lubię kwiaty... tych, które rosną w moim ogrodzie nie zrywam do wazonu... szkoda, żeby szybko zwiędły.

Nie umiem malować farbami, ani rysować i cieszy mnie możliwość "malowania" haftem krzyżykowym. Są to małe formy, bo przyznam szczerze, że nie porywam się na większe ze względu na częste zmiany kolorów muliny. Przeraża mnie ogromna nieraz ilość kolorów, a jak do tego dodać jeszcze różne rodzaje ściegów (nigdy nie udały mi się dobre ćwierćkrzyżki) to od razu odechciewa mi się takiej mordęgi. Pozostaję na swoich przeciętnych umiejętnościach, nie mam wcale zamiaru podnosić poprzeczki. 

 Leon Wyczółkowski "Kaczeńce" (1909 r.)   

Muzeum Narodowe w Krakowie, Domena publiczna

sobota, 2 maja 2026

Majowe dni świąteczne

"W pierwszych majowych dniach, tam gdzie jesteśmy, wywieszamy flagę.

Mamy szacunek dla flagi i nie uznajemy bazgrania i malowania na niej czegokolwiek."

To cytat z mojego majowego wpisu z ubiegłego roku, a zdjęcie (oznaczone datą) ma już kilkanaście lat. 
Jak zawsze wywiesiliśmy flagę, ale od kilku  lat robimy to już tylko w naszym domu.
Wstawiam jednak to "leśne zdjęcie" z sentymentu, bo tamten rodzinny Leśny Domek już ma nowych właścicieli. 

czwartek, 2 kwietnia 2026

Przedświąteczna niespodzianka

W tym szczególnym przedświątecznym czasie dotarła do mnie piękna przesyłka-niespodzianka. To upominek od Splocika, będący podziękowaniem za udział w zabawach przysłowiami, które Splocik organizowała na swoim blogu przez kilka lat - na dole głównej strony mojego bloga są banerki tych zabaw z poszczególnych lat.

Naprawdę byłam zaskoczona otrzymaniem takiego prezentu i bardzo doceniam zawartość paczuszki (całkiem pokaźnej). 

Splociku - jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za taką wspaniałą niespodziankę.

Trafiło do mnie zarówno rękodzieło wykonane różnymi technikami, jak i przeróżne przydasie.

A przede wszystkim osobiste podziękowanie od organizatorki zabaw.

Wszystko prezentuję na zdjęciach poniżej i od razu wyjaśniam, że poszczególne przedmioty fotografowałam na stołku kuchennym - nie na podłodze. Myląca może być wykładzina (taka sama jak na podłodze), ale ja nigdy nie fotografuję robótek na podłodze. Uważam, że to po prostu nie wypada, nawet jeśli to są moje własne prace. 

 

Dodatkowe zdjęcie zrobiłam malutkim ptaszkom, żeby przy okazji  pokazać jedną z pierwszych prac mojego Średniego Wnuka. Przez kilka lat pasjonowało go garncarstwo (we wczesnych klasach szkoły podstawowej) i otrzymałam taką miseczkę na zamówienie. Mam jeszcze kilka innych ulepianek, a w ogóle powstało ich dużo. Trochę dostała druga babcia, trochę stoi na półce w jego rodzinnym domu. Miseczka ma średnicę 6 cm, co pokazuje jak małe są te urocze ptaszki. Idealnie sobie siedzą w tym nowym gniazdku.

Książeczka-kalendarz zawiera 
mnóstwo małych wzorków krzyżykowych do wykorzystania - przydadzą się na pewno.
 
I jeszcze coś na druty/szydełko i słodkie umilacze.
 
Żałuję, że czas tych zabaw przeminął, ale pozostaną wspomnienia i oczywiście prace, które zrobiłam w ich trakcie.