Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Był taki dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Był taki dzień. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2020

"Był taki dzień..." (1)

Dzisiaj sprawdziłam, jaką statystykę ma post z zaproszeniem do zabawy "Niedziela z fotografią" z 2018 roku. Pojawia się stale w okienku popularnych i zaciekawiło mnie jaki ma aktualnie wynik. Rzeczywiście, jest bardzo wysoko wśród wszystkich i prawdę mówiąc trochę mi żal, że takie zainteresowanie zaproszeniem dzisiaj nie przełożyło się na aktywność w zabawie wtedy.
Kiedyś prawdopodobnie taka sytuacja byłaby dla mnie impulsem do reaktywacji zabawy w formie drugiej edycji. Kiedyś tak... ale obecnie już nie... Moja aktywność organizatorska powoli wyparowała, jak perfumy ze staromodnego flakonika. Zniechęciłam się coraz mniejszym zainteresowaniem ze strony forumowych koleżanek - z każdą kolejną zabawą było coraz mniej chętnych do udziału. Podobna sytuacja była z zabawą "Niedziela z fotografią". Jeszcze nie tak dawno szukałabym u siebie przyczyn takiej sytuacji... coś w tym stylu , że "to moja wina, bo pewnie nieciekawa propozycja".
Ale to się zmieniło - lepiej późno niż wcale - nie przejmuję się, ale jednocześnie teraz wolę działać indywidualnie, bez stresów i zachęcania innych na siłę.

Obecnie wszyscy mamy wystarczająco dużo stresów i obaw o własne życie i zdrowie, więc chrońmy się jak tylko możemy. Właściwie jedyną naszą ochroną jest w tej chwili dobrowolna izolacja, czy kwarantanna. Siedzimy w domu, mamy różne obowiązki i w zależności od ich stopnia mamy mniej lub więcej czasu na osobiste zainteresowania. Ja mam więcej niż młodsze pokolenie, więc korzystam z tego jako z w formy terapeutycznej.

Po tym przydługim wstępie pora na wyjaśnienie dlaczego taki tytuł posta.
Nie wychodząc z domu nie robię nowych zdjęć, ale jednocześnie wracam do moich archiwalnych zbiorów (w trakcie nieustannych porządków na dysku).
Stąd pomysł na wyciągnięcie niektórych zdjęć z tego archiwum, które znajdą się na tym blogu w cyklu "Był taki dzień"... To pomysł na czas trwania epidemii i braku nowych możliwości, ale może przeciągnie się dalej w czasie.

Mam na dysku zapisane zdjęcia cyfrowe od września 2008 roku, ale zdjęcie z dzisiejszą datą znalazło się dopiero w 2013 roku. Naprawdę sama byłam zaskoczona tym pięknym śniegiem w naszym ogrodzie... czy jeszcze kiedyś taki widok się powtórzy?