W bocznej zakładce bloga od kilku dni już wisi banerek zabawy - SAL "Pod choinkę 2013"
Wymyśliłam taką formę trzeciej już edycji zabawy, biorąc pod uwagę także swoje własne chęci.
Ubiegłoroczne moje założenie, że będę sobie z przyjemnością haftować bożonarodzeniowe wzorki kompletnie się nie udało w praktyce. przeniosłam je więc na cały nowy rok. A znając upodobania i słabość niektórych koleżanek do takich hafcików...
Więcej szczegółów w tym poście - Zapraszam
poniedziałek, 7 stycznia 2013
środa, 12 grudnia 2012
Zanim będzie koniec świata...
Dzisiejsza data jest tak niezwykła, że miałam zamiar z tej niezwykłości skorzystać (grając w toto-lotka).
Ale w całodziennym biegu jakoś nie zdążyłam... minęłam się z wielką wygraną?
Chyba nie było mi pisane, bo akurat dziś wyjątkowo kursowałam innymi trasami, nie tymi co zawsze.
Blisko domu mam co najmniej trzy kolektury, a na dzisiejszych trasach nie było ani jednej. Warunki atmosferyczne też nie zachęcały do poszukiwań maszyny, a czas poganiał.
Trudno... i tak nigdy nic nie wygrywam (nawet jak daję losowi szansę).
Do świąt coraz bliżej, na blogach robótkowych prawdziwe szaleństwo dekoracyjno-wypiekowo-rękodzielnicze.
Ja też coś robię w przelocie, ale wszystko jest jeszcze "w trakcie pracy". A jakoś ostatnio zmieniło mi się i nie za bardzo mam ochotę pokazywać rozpoczęte "dzieła". Nie umiem zrobić w miarę dobrych zdjęć, a część robótek nie doczekała się wcale zakończenia.
Chyba większość blogowiczek przestała pokazywać swoje prace w czasie powstawania, raczej dominują prezentacje gotowych już robótek. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie odwiedzając znajome blogi.
Jednak ze względu na udział tych robótek w zabawie SAL-owej pokazuję fragment mojego aktualnego zbioru "dziesięć srok za ogon":
z gatunku "prezent pod choinkę" - szeroki szyjogrzej robiony na okrągło (do zakładania na kołnierz)
zimowy obrazek
dekoracje i ozdoby - można zatytułować "Przybieżeli do Betleja" , jak uroczo śpiewa mój wnuczek
Mam nadzieję na jeszcze kilka drobiazgów i silne postanowienie ich wykonania.
Ale w całodziennym biegu jakoś nie zdążyłam... minęłam się z wielką wygraną?
Chyba nie było mi pisane, bo akurat dziś wyjątkowo kursowałam innymi trasami, nie tymi co zawsze.
Blisko domu mam co najmniej trzy kolektury, a na dzisiejszych trasach nie było ani jednej. Warunki atmosferyczne też nie zachęcały do poszukiwań maszyny, a czas poganiał.
Trudno... i tak nigdy nic nie wygrywam (nawet jak daję losowi szansę).
Do świąt coraz bliżej, na blogach robótkowych prawdziwe szaleństwo dekoracyjno-wypiekowo-rękodzielnicze.
Ja też coś robię w przelocie, ale wszystko jest jeszcze "w trakcie pracy". A jakoś ostatnio zmieniło mi się i nie za bardzo mam ochotę pokazywać rozpoczęte "dzieła". Nie umiem zrobić w miarę dobrych zdjęć, a część robótek nie doczekała się wcale zakończenia.
Chyba większość blogowiczek przestała pokazywać swoje prace w czasie powstawania, raczej dominują prezentacje gotowych już robótek. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie odwiedzając znajome blogi.
Jednak ze względu na udział tych robótek w zabawie SAL-owej pokazuję fragment mojego aktualnego zbioru "dziesięć srok za ogon":
z gatunku "prezent pod choinkę" - szeroki szyjogrzej robiony na okrągło (do zakładania na kołnierz)
zimowy obrazek
dekoracje i ozdoby - można zatytułować "Przybieżeli do Betleja" , jak uroczo śpiewa mój wnuczek
Mam nadzieję na jeszcze kilka drobiazgów i silne postanowienie ich wykonania.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Już niedługo...
Już niedługo... Już całkiem niedługo będę święta...
Mamy grudzień, jak szybko minął ten rok dla mnie - to po prostu szok, szok, szok!!!
Nie wiem kiedy i jak, a skoro nie wiem, to i z wielkich planów robótek całoroczno-świątecznych nic nie wyszło (jak zwykle, można powiedzieć u mnie). Ale przyczyna prozaiczna i niezależna ode mnie - brak czasu i w rezultacie siły na dużą aktywność robótkową.
Teraz mam w pakiecie jeszcze choróbsko - sprawa mocno gardłowa (i w przenośni i w rzeczywistości).
W osłabieniu chorobowym mam trochę zaległości blogowych w naszej zabawie "Pod choinkę" i szybko muszę to nadrobić.
Zapraszam niezmiennie do naszej zabawy
można dołączyć w każdej chwili. A jeśli nie z własnym udziałem to zapraszam do oglądania powstających prac - Nasza galeria - Sal 2012 w pasku bocznym bloga
Tam są na bieżąco wstawiane zdjęcia prac, a dziewczyny nie próżnują!
Ja też coś robię, mimo przeciwności losu, mam nadzieję, że będzie coś do pokazania już wkrótce.
W tym roku zrezygnowałam z haftowanych kartek, bo nie dałabym rady wykonać tyle, ile bym chciała wysłać. Skupię się na drobnych elementach dekoracyjnych i upominkach dla najbliższych - właśnie "Pod choinkę".
Serdecznie pozdrawiam zaglądających do mnie gości :)
Mamy grudzień, jak szybko minął ten rok dla mnie - to po prostu szok, szok, szok!!!
Nie wiem kiedy i jak, a skoro nie wiem, to i z wielkich planów robótek całoroczno-świątecznych nic nie wyszło (jak zwykle, można powiedzieć u mnie). Ale przyczyna prozaiczna i niezależna ode mnie - brak czasu i w rezultacie siły na dużą aktywność robótkową.
Teraz mam w pakiecie jeszcze choróbsko - sprawa mocno gardłowa (i w przenośni i w rzeczywistości).
W osłabieniu chorobowym mam trochę zaległości blogowych w naszej zabawie "Pod choinkę" i szybko muszę to nadrobić.
Zapraszam niezmiennie do naszej zabawy
można dołączyć w każdej chwili. A jeśli nie z własnym udziałem to zapraszam do oglądania powstających prac - Nasza galeria - Sal 2012 w pasku bocznym bloga
Tam są na bieżąco wstawiane zdjęcia prac, a dziewczyny nie próżnują!
Ja też coś robię, mimo przeciwności losu, mam nadzieję, że będzie coś do pokazania już wkrótce.
W tym roku zrezygnowałam z haftowanych kartek, bo nie dałabym rady wykonać tyle, ile bym chciała wysłać. Skupię się na drobnych elementach dekoracyjnych i upominkach dla najbliższych - właśnie "Pod choinkę".
Serdecznie pozdrawiam zaglądających do mnie gości :)
czwartek, 8 listopada 2012
czwartek, 18 października 2012
Choinkowe klimaty zbliżają się...
Robótkowe życie ogranicza się u mnie do minimum, bo czasu i siły jak na lekarstwo.
A tu kalendarz się zmienia, piękna jesień za oknem i już niedługo nadejdą święta.
Ze względu na brak indywidualnych mocy przerobowych nie biorę udziału w żadnych zabawach i moja aktywność forumowa jest niewielka. Jednak mam nadzieję zrobić coś choinkowego, bo świąteczne klimaty (te z okresu Bożego Narodzenia) są dla mnie szczególnie ważne.
Wyciągnęłam więc bloga ubiegłorocznej zabawy "Pod choinkę - SAL 2011" wpisując propozycję kontynuacji w tym roku.
A tu kalendarz się zmienia, piękna jesień za oknem i już niedługo nadejdą święta.
Ze względu na brak indywidualnych mocy przerobowych nie biorę udziału w żadnych zabawach i moja aktywność forumowa jest niewielka. Jednak mam nadzieję zrobić coś choinkowego, bo świąteczne klimaty (te z okresu Bożego Narodzenia) są dla mnie szczególnie ważne.
Wyciągnęłam więc bloga ubiegłorocznej zabawy "Pod choinkę - SAL 2011" wpisując propozycję kontynuacji w tym roku.
Po szczegóły zapraszam tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)





