Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 kwietnia 2019

Zagadki przyrodnicze

Od wielu lat (około 40-tu), rośnie na naszej rodzinnej działce w lesie coś, co zawsze kojarzyło mi się z zielonymi ozdobami koszyczków na Wielkanoc. Tworzy piękny dywanik, który z każdym rokiem rozrasta się coraz bardziej.


Ta roślina kwitnie zawsze razem z forsycją i wygląda szczególnie pięknie na tle łysych badylków bez liści. Ostatnio miałam nawet zamiar zapytać o nazwę w jakiejś ogrodniczo-działkowej grupie, ale przedtem znalazłam odpowiedź w tym wpisie u Natanny. To "barwinek", czyli jak sama nazwa wskazuje powinien być rośliną barwiącą. Podobno barwi jajka na zielono - taką informację znalazłam w komentarzach do posta.

A drugą zagadką są dla mnie te kwiatki


 rosną tuż obok barwinka.

Edycja:
Dzięki pomocy Niny kwiatki zostały zidentyfikowane.
To miesiącznica roczna, albo judaszowe srebrniki.
Późnym latem mają takie charakterystyczne owocniki


poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Stracony sierpień

Jak co roku czas upałów to dla mnie czas stracony życiowo. I niestety z biegiem lat jest coraz gorzej... Oczywiście muszę jakoś egzystować w takich warunkach (z dodatkowymi obowiązkami rodzinnymi), ale jadę dosłownie na minimum, przy fatalnym samopoczuciu.

Najbardziej mi żal letnich, wakacyjnych wyjazdów... to, że nie mogę nigdzie wyjechać, zmienić otoczenia, bardzo źle na mnie wpływa. Zawsze bardzo lubiłam wyjazdy gdziekolwiek... po prostu przed siebie. Może to pozostałości dzieciństwa, gdy rodzice uważali, że mając do dyspozycji duży ogród nie potrzebuję dalszych wyjazdów.

A w tym roku nawet krótkich wypadów do Leśnego Domu było zaledwie kilka.
Cudownie letnia była miniona niedziela... z lekkim wietrzykiem... błogi odpoczynek na werandzie... bez gotowania.