piątek, 30 grudnia 2016

Dobrze, że ten rok odchodzi...

Dobrze... bo to był dla mnie osobiście bardzo zły rok...
Nie muszę robić na kartce zestawienia złego i dobrego (nawet w tym zdaniu słowo "złego" samo wskoczyło jako pierwsze). Nie muszę wyszczególniać, bo cały czas mam to w głowie, a skutki odczuwam dosłownie fizycznie. Problemy zdrowotne  i problemy życiowe dosłownie przygniotły szczęśliwe chwile z najbliższymi. Przygniotły radość z osiągnięć i sukcesów dzieci (zięć to też moje dziecko) i wnuków... 
A ja nie mogę i nie chcę się z tym pogodzić... buntuję się psychicznie, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację... 
Ale dosyć narzekania.
Jednak osiągam w tej walce malutkie sukcesy, bo pracując nad sobą malutkimi kroczkami staram się uspokoić, wyciszyć... przywołuję coraz silniej swoje zatracone po drodze pozytywne patrzenie na świat, chęć poznawania i zdobywania nowych umiejętności, uśmiech i życzliwość dla innych ludzi...

A wszystkim miłym znajomym blogowym wysyłam szczere życzenia z tą oto staromodną karteczką



2 komentarze:

  1. Bardzo dobrze, że odchodzi 2016, bo był nieprzyjemny nie tylko dla Ciebie.
    Chce się powiedzieć, oby ten NOWY był lepszy, ale osobiście mam mieszane uczucia, mogę tylko życzyć, by nie okazał się gorszy od mijającego.
    Tobie życzę, by zdrowie dopisało, a los niech pozwoli cieszyć się każdym drobiazgiem i każdą dobrą chwilą.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i Tobie życzę jak najlepszego roku 2017 :)

      Usuń