niedziela, 25 maja 2014

Smutek na Dzień Matki

"Jestem mamą swojego dziecka - jestem dzieckiem mojej Mamy.
To najwspanialsze chwile - doceniajmy je."

Pisząc te słowa na poprzednim blogu - w 2009 roku nie przeczuwałam, że to już niedługo... że wkrótce nie będę mogła świętować tego dnia z moją Mamą...
Czas nie leczy... nie pozwala zapominać...
Tamtego majowego dnia w roli dziecięcej laurki wystąpił haftowany obrazek.
Bardzo prosty, bo dopiero zaczynałam swoją przygodę z krzyżykami.


Od kilku dni jestem szczególnie rozdrażniona prostactwem reklam z supermarketów, atakujących z radia i z telewizji hasłami "tanie kwiatki na Dzień Matki", "tylko za....złotych" itd. Nie ma tu miejsca na delikatność, liczenie się z uczuciami innych.
Inwazja zaczęła się wcześniej na tych samych zasadach markietingowego nachalnego wpychania klientowi produktów, tak jak to ma miejsce przed świętami. 
Nie możemy zwalczyć tego zjawiska, bo jesteśmy nic nie znaczącym klientem, już na wstępie podejrzanym o wszelkie kradzieże, nieuczciwość - ogólną szarą masą, która nie ma nic do gadania.
Gdyby można było pod groźbą wielkich kar zakazać takiego działania, pierwsza podpisałabym się pod tym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz