środa, 9 października 2013

Nasz dzień...

Nasze kolejne święto - moje i mojego męża...
Dziś pogoda była taka sama, jak wtedy . Pamiętam doskonale ciepło tamtego wieczoru, prawie letniego.
Dziś poświęciłam przedpołudnie na powolny, spokojny spacer w celach zakupowych (po dobre jedzonko w delikatesach.. a co!).
Rozkoszowałam się tym ciepłem, spokojem ulicy... wspominałam i porównywałam. Tamte czasy i to, co mamy dzisiaj.
Wspominałam te minione chwile i gdybym tylko mogła bez wahania wróciłabym do tamtego października, mogąc przeżyć nasze wspólne życie jeszcze raz.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz