sobota, 31 sierpnia 2013

Powrót do dzieciństwa

Pracowałam latem w ogrodzie jak nakręcona - godzinami bezmyślnie prażąc się w słońcu... kompletnie bez sensu, bo sama się dobijałam fizycznie, narzucając tempo i zakres prac. I tak tego nie przerobię w tym roku, chociaż troszkę udało mi się zwalczyć.
Nie wiem, co mnie tak gnało. To może jakieś metafizyczne przesłanie od Mamy..
Odpoczywając (w krótkich chwilach) na leżaku w najgłębszym cieniu, zamykałam oczy i marzyłam o hamaku... o tym ze starego zdjęcia w rodzinnym albumie... mam kilka lat i uśmiecham się do aparatu, którym Tata robi zdjęcia...
Muszę koniecznie zainstalować nowy hamak, w nowym miejscu... w moim starym ogrodzie, gdzie aż gęsto od wspomnień....
I niech będzie jak dawniej... dla dzieci i dla starszych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz